Kołobrzeg2

Dzwirzyno, hotel Senator

Lidia i Maciej z Poznania

Maciej: Bałtyk traktujemy jako miły dodatek. My już byliśmy na wakacjach. Jeździmy tam, gdzie słońce i pogoda będą zagwarantowane. W tym roku byliśmy w Turcji.

Bałtyk jest wspaniały, ale musi spełnić kilka warunków – oczekujemy pewnego poziomu. To nie może być miejsce, w którym będziemy się denerwować. Szukaliśmy hotelu z basenem, żeby w razie niepogody starsze dzieci miały co robić. Dzisiaj jest na przykład 12 stopni – weszliśmy do morza tylko po to, żeby sprawdzić jak szybko zdrętwieją nam nogi.

Poza tym to musi być miejsce, gdzie mają dobre jedzenie, bo w czasie wakacji żona nie może myśleć o kuchni. Dbam o to, żeby tak było, bo na co dzień jest inaczej. Zajmowanie się pięcioosobową rodziną nie jest łatwe, tym bardziej, że żona praktycznie cały tydzień jest z nimi sama. Pracuję w korporacji i jestem weekendowym tatą. Żona jest nauczycielką klas 1-3. Byliśmy w jednej klasie w liceum. Jesteśmy 20 lat razem i bardzo sobie to cenimy. To nie jest częste w naszym środowisku.

Nie chcielibyśmy być w czasie wakacji tylko w jednym miejscu, choćby jak najlepszym. Nigdy też nie wracamy do tego samego miejsca, jakkolwiek zachwyceni nim byśmy nie byli. Z tego hotelu jesteśmy zadowoleni i będziemy go polecać innym, ale na pewno tu nie wrócimy. Jest tyle innych wspaniałych miejsc na świecie, że warto poszukiwać.

Lubimy też wypady weekendowe. We wrześniu pojedziemy z dziećmi, w październiku – sami. Zimą wyjeżdżamy do Białki Tatrzańskiej, Karpacza, bo starszyzna śmiga na snowboardzie.

Kiedyś spędzaliśmy wakacje dużo skromniej. Tym bardziej szanujemy te możliwości, które mamy dzisiaj. Pamiętam naszą podróż poślubną – do Koszalina. Pociągiem, z plecakami ze stelażem. Kto dzisiaj pamięta plecaki ze stelażem…Jakiś mały pokoik, wspólna łazienka…Było fajnie, ale dzisiaj już tak byśmy nie chcieli. Doceniamy luksus, który teraz nas otacza, bo dobrze pamiętamy jak było dawniej. Wciąż zastanawiamy się jakie będą nasze dzieci, które od małego spędzają tak luksusowe wakacje. Czy będą potrafiły to docenić? Czy będą rozumieć, że to nie jest standard, że to duży przywilej i że niekoniecznie tak musi być zawsze? Cieszyć się z małych rzeczy?

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s